czwartek, 12 lipca 2012

Mazury, Mazury


Dzien dobry!
Nareszcie udało mi sie to w miarę ogarnąć. Dzis wiec zdjęcia z Mazur! Mam nadzieje ze bardzo się cieszycie bo ja tak. Wgl wydaje mi sie ze oglądając te zdjęcia można odnieść wrażenie ze był to bardzo przyzwoity wyjazd, nie żeby wszyscy przez cały czas byli narąbani, nooo nieeeee wcale.
Jeśli chodzi o mapke to tak wiem zrobił sie tam taki mały chaos, ale w sumie to doskonale oddaje nasza wyprawe, która była fantastycznie zorganizwoana( brawa dla kapitana!), a niektóre krzyżyki nie koniecznie znajduja sie w dobrych miejscach, dałam je tam po prostu tak orientacyjnie. No i tak nie ważnie i tak nikt nic na mapce nie zauważy.
Teraz piosenka która towarzyszyła nam cały czas a na koniec.... też cos ładnego do posłuchania...szczególnie dla "Jachtu Szeląga".
Pozdrawiam.
O i jeszcze tylko tak wspomne ze jestę studentę- informatyka stosowana na AGH- tak moja klasa będzie miec ze mnie niezły ubaw. Pozdrawiam pana Gisia i moje 2 z informatyki!





























A oto przed państwem pełen skład 'jachtu Szeląga':




Pozdrawiam!


środa, 20 czerwca 2012

Wariacje na temat autoportretu

Dzien dobry!
Bo jeszcze nie piałam po powrocie z Mazur. Było bardzo, bardzo miło, ale wyjazd bardzo wyniszczający. Fizycznie, psychicznie i jakkolwiek się da jeszcze.Znaczy ja to tam nie aż tak bardzo jak niektórzy. Wpis ze zdjęciami też będzie ale najpierw muszę je wybrać i takie tam. Wgl jakoś słabo u mnie z organizacja tego wolnego czasu.
Dzisiaj tak się pobawiłam zdjęciem. Zamieszczam tu bo tak, bo jeszcze nie było moich autoportretów. Tak, wiec zapowiada się nudno, no przepraszam.


niedziela, 27 maja 2012

chłopcy tu chłopcy tam





Dobry wieczór!
Dzisiejsze zdjecia może nie takie tam profesjonalne jak robią niektórzy, ale Dominika dopiero sie uczy. Chociaż jestem z siebie dumna ze nadażałam w miare z ustawianiem ostrości( wszystko Dominika musi robic manualnie :D). Wiec wyszło to co wyszło.
Wgl bardzo podobał mi sie dzisiejszy dzien, znaczy cały ten konkurs. Ładne to było. Nie moge uwieżyc, że na rowerze da sie zrobic tyle rzeczy.

Chwalę się jeszcze tym, że mam już wakacje. Juz....prawie 2 tydzień minął?
A jutro jedziemy sobie na żagle z których też będą zdjęcia o ile mój aparat przetrwa i sie nie utopi i wgl jak ja sama przeżyje z nimi wszystkimi i uda mi sie szczęśliwie wrócić do domu.